safety.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Trójmorze jako marka. Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich: region musi się rozwijać, tworzyć infrastrukturę, kończy się czas poddostawców

– Obecnie, również za sprawą Amerykanów, powoli udaje nam się zaszczepiać wizję Trójmorza i pokazywać, że bez współpracy regionalnej Unia Europejska sama nie rozwiąże za nas wszystkich problemów – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Konrad Popławski z OSW. – Państwa regionu chciałyby się rozwijać nie tylko jako peryferia w stosunku do UE, ale jako jedne z jej silnych centrów rozwojowych, które też tworzą koncepcje, produkty, usługi i wzmacniają tym samym konkurencyjność całej UE – dodaje. Jak zaznacza, projekt Trójmorza jest pojęciem spinającym te wysiłki w zakresie infrastruktury, także cyfrowej, oraz odpowiedniej polityki na arenie UE, reprezentowania interesów regionu.

Trójmorze: po co i dlaczego

– Największym sukcesem Trójmorza jest to, że projekt cały czas postępuje. Na początku chyba niektórzy wątpili, czy ma szanse – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Konrad Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Trójmorze powstało z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji w 2015  roku – wówczas dwanaście państw Unii Europejskiej położonych w rejonie trzech mórz – Bałtyckiego, Czarnego i Adriatyckiego zdecydowało, że chcą tworzyć wspólnie platformę współpracy. To Polska. Chorwacja, Rumunia, Austria, Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Pierwszy szczyt Trójmorza miał miejsce w 2016 roku. Państwa regionu chcą m.in. wzmocnić sieć infrastruktury północ-południe, połączenia między państwami regionu: transportowe, energetyczne, cyfrowe, współpracować ze sobą gospodarczo, realizować wspólne projekty gospodarcze i polityczne.

Projekt Trójmorza ma kilka grup celów do spełnienia. Jedna z najważniejszych dotyczy nadrobienia zapóźnienia infrastrukturalnego tej części Europy, którego powody są historyczne – dominacja ZSRR nie pozwalała na rozwój państw regionu. Świat tymczasem biegnie do przodu.

– Rola regionu Europy Środkowo-Wschodniej jako poddostawców dla koncernów, jako poddostawców dla Niemiec czy koncernów Europy Zachodniej – już się kończy – ostrzega ekspert OSW. – A jeśli chcemy być rzeczywiście nie tylko peryferyjną częścią UE, nie tylko poddostawcami, to musimy zbudować naszą przewagę w dziedzinie infrastruktury, powiązań gospodarczych, relacji interpersonalnych. Jeśli przedsiębiorcy z regionu będą współpracować jedynie przy okazji realizacji zleceń dla największych koncernów w wielkich hubach biznesowych w Londynie, Paryżu, Berlinie, to wówczas będą zasilali swoją kreatywnością jedynie innowacyjność najsilniejszych gospodarek i to one dalej będą spijać całą śmietankę  – mówi ekspert.

Dodaje jednak, że taka sytuacja nie jest korzystna dla całej UE jako Wspólnoty, gdyż wciąż duży potencjał rozwojowy Europy Środkowej, której zaległości wynikają też w dużej mierze z czasów zimnej wojny, nie jest w pełni wykorzystany.
B. attaché USA w Polsce o wschodniej flance NATO: wieści o śmierci mózgowej Sojuszu są przesadzone, jak to ujął Mark Twain

Wymiary Trójmorza: infrastruktura i platforma polityczna w ramach UE

Region charakteryzują zapóźnienia infrastrukturalne: drogowe, energetyczne, etc. względem zachodniej części. Część z nich już nadrobiono. Jednak, jak zaznacza nasz rozmówca, nasz region potrzebuje dodatkowej agendy rozwojowej, by z czasem starać się dorównywać krajom Zachodu. I jednocześnie potrzebuje też agendy politycznej, by wspólnie przedstawiać interesy regionu na forum Unii Europejskiej.

– Celem jest konkurencyjność całej Europy […]. Na szczyt Trójmorza przyjeżdżali komisarze z UE, prezentując stanowisko, że Trójmorze jest komplementarne do UE. Tak bym też je postrzegał – zauważa dr Konrad Popławski. Analityk dodaje, że lwia część projektów będzie realizowana z funduszy europejskich – dzięki „starym krajom Unii Europejskiej”, które rozumieją sytuację Europy  Środkowej, ale, jak dodaje, przede wszystkim wciąż mogą zarabiać na jej modernizacji. 

Ekspert OSW zauważa, że łatwiej będzie Trójmorzu nadrobić braki w grupie państw niż pojedynczo, ponieważ z perspektywy inwestorów zagranicznych jesteśmy postrzegani jako duży makroregion, który ma szansę na budowę swoich specjalizacji rozwojowych. Konieczna jest też współpraca transgraniczna przy rozwijaniu szlaków między państwami – by ich planowanie nie pozostało jedynie na mapie nigdy niezrealizowanych przedsięwzięć.

Dyskusje w UE

Trójmorze, jak zaznacza analityk, może też równoważyć bardzo dynamiczny duet Francji i Niemiec w polityce Unii. – Bo może być też platformą do wypracowania to stanowisk, by UE nie zapominała o potrzebach średnio rozwiniętych państw, by nie był to projekt, który faworyzuje tylko najbogatszych. W UE kształtuje się bardzo silny podział ekonomiczny, na silną prosperującą Północ i słabe, pogrążone w nieustannych kryzysach Południe. Trójmorze byłoby moim zdaniem jedną z szans na niwelowanie podziałów w UE. Jeśli państwa UE nie nauczą się ucierać wspólnych interesów, uwzględniać różnych potrzeb rozwojowych, istnieje ryzyko zawłaszczenia agendy Unii Europejskiej przez najsilniejszych – stwierdził nasz rozmówca.

W rozmowie więcej o narzędziach, poprzez które realizuje się Trójmorze, o stosunku Stanów Zjednoczonych do Trójmorza, o flagowych projektach, o stosunku do aktorów zewnętrznych, o współpracy z Ukrainą i Białorusią.

źródło: polskieradio24.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

POZOSTAŁE ARTYKUŁY

Admin

Dwie akcje ratownicze na Bałtyku

19 i 20 czerwca załogi śmigłowców ratowniczych Mi-14PŁ/R i W-3WARM Anakonda ewakuowały pasażerów wycieczkowca oraz

Admin

Z sercem na pokładzie

W czwartek (9.06) załoga samolotu transportowo – desantowego M28B z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego wykonała