safety.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Raport specjalny: Uprowadzenia polskich marynarzy dla okupu- kiedy zostanie uwolniony uprowadzony w Zatoce Gwinejskiej polski marynarz?

Z raportu „Kidnap + Ransom Insight 2019” amerykańskiej firmy Constellis specjalizującej się w negocjacjach kryzysowych w przypadku uprowadzeń dla okupu wynika, że w 2019 roku marynarze i przedstawiciele sektora morskiego byli najczęściej uprowadzaną dla okupu grupą zawodową na świecie. W 2020 roku nadal ta grupa zawodowa była najliczniejszą grupą ofiar uprowadzeń na świecie, choć ich liczba nieco spadła, a uprowadzenia pracowników sektora morskiego stanowiły procentowo 40, 6 % uprowadzeń na świecie.

Od 2008 roku można zaobserwować znaczny wzrost aktywności piratów morskich na świecie. W 2010 roku doszło do apogeum i uprowadzono 53 statki wraz z załogami, a 1181 marynarzy stało się zakładnikami. Piraci somalijscy, bo rejon Rogu Afryki był w tamtym okresie epicentrum aktywności pirackiej przekonali się jak łatwymi celami są statki i ich załogi. W 2011 roku piraci somalijscy otrzymali rekordowy okup za uwolnienie przetrzymywanego wraz z załogą tankowca VLCC IRENE SL wynoszący 13,5 mln USD.

W rocznym raporcie IMB dotyczącym piractwa stwierdzono, że ogólna liczba napadów z bronią w ręku i przypadków piractwa wzrosła w zeszłym roku do 195, w porównaniu z 162 w 2019 r. Piraci w 2020 roku w regionie Afryki Zachodniej porwali 130 (136) marynarzy w 22 (27) oddzielnych incydentach. Rzadko mówi si o tym, że w 2021 r. ogólna liczba przypadków piractwa i przestępczości morskiej w Afryce Zachodniej spadła o 54% w porównaniu z 2020 r. Liczba przypadków faktycznych ataków i prób ataków oraz ostrzeliwania statków spadła o ponad 75%. Liczba przypadków wejścia na burtę i porwań załóg zmniejszyła się o 66% do 65 osób. W tamtym rejonie dochodzi do 90 % z ogólnej liczby uprowadzeń na świecie.  Sytuacja ta nie zostanie zbyt szybko rozwiązana tak jak miało to miejsce w przypadku rejonu Rogu Afryki, który w latach 2008-2011 bił rekordy aktywności pirackiej na świecie. Problem ataków na statki został opanowany dopiero po wprowadzeniu uzbrojonej ochrony statków realizowanej przez firmy PMSC. Przepisy prawne obowiązujące na wodach terytorialnych Nigerii nie pozwalają na stosowanie uzbrojonej ochrony statków realizowanej przez firmy komercyjne tak jak ma to miejsce w przypadku rejonu Rogu Afryki pozostawiając kwestie uzbrojonej ochrony pływających w tamtym rejonie jednostek jedynie marynarce wojennej Nigerii.

Uprowadzenia Polaków w Zat.Gwinejskiej i Rogu Afryki, kiedy zostanie uwolniony polski marynarz uprowadzony z MV TONSBERGPolacy to zapewne najliczniejsza nacja europejska w światowej żegludze.

Szacuje się, że pływa około 40 000 naszych rodaków pod różnymi banderami. Nas marynarze są tym samy narażeni na ataki pirackie. W ciągu ostatnich 6 lat poza ostatnim uprowadzeniem Polaka z MV TONSBERG, który jest obecnie przetrzymywany przez piratów doszło do dwóch uprowadzeń polskich marynarzy w rejonie Zachodniej Afryki. W 2015 roku uprowadzono 5 naszych rodaków z MV SZAFIR i w 2018 roku uprowadzono kolejnych 8 polskich marynarzy z MV POMERENIA SKY. W 2020 roku doszło do dwóch nieudanych ataków na MV ESL AUSTRALIA i MV PORT GDYNIA. Tym razem Polakom udało się przetrwać bezpiecznie atak w cytadeli. Wcześniej od 2008 do 2013 roku w rejonie Rogu Afryki piraci uprowadzili wraz ze statkami Polaków na MV PATRIOT, MV MAGELAN STAR, MV HANSA STAVANGER, MV BOW ASIR, MV ARILAH I, MV SIRIUS STAR, MV ST.JAMES PARK, MV BELUGA NOMINATION, MV CITY OF XIAMEN i MDPL CONTINENTAL ON. Zapraszam do zapoznania się z moim artykułem na temat uprowadzeń polskich marynarzy. W oparciu o analizę incydentów zakładniczych w Afryce Zachodniej podjąłem się próby odpowiedzenia na pytanie kiedy nasz rodak zostanie uwolniony z niewoli oraz czy jesteśmy jako państwo przygotowani do sytuacji zakładniczych w związku z atakiem pirackim na morzu.

W ciągu ostatnich 6 lat doszło do dwóch uprowadzeń polskich marynarzy w rejonie Zachodniej Afryki w 2015 roku gdzie uprowadzono 5 naszych rodaków z MV SZAFIR i w 2018 roku uprowadzono kolejnych 8 polskich marynarzy z MV POMERENIA SKY. Wcześniej od 2008 do 2013 roku w rejonie Rogu Afryki piraci uprowadzili wraz ze statkami Polaków na MV PATRIOT, MV MAGELAN STAR, MV HANSA STAVANGER, MV BOW ASIR, MV ARILAH I, MV SIRIUS STAR, MV ST.JAMES PARK, MV BELUGA NOMINATION, MV CITY OF XIAMEN i MDPL CONTINENTAL ON. W dniu 20 maja 2020 roku 142 Mm od Braas w Nigerii piraci zaatakowali statek eksploatowany przez polską firmę i obsadzony polską załogą MV ESL AUSTRALIA. Załodze, która była dobrze przygotowana do ataku udało się schronić w cytadeli i przeczekać atak piratów, którzy mimo używania palników i cięcia nimi włazów wejściowych do pomieszczenia, w którym schroniła się załoga nie zdołali się do niego wedrzeć.
Kolejny statek z polską załogą należący do Polskich Linii Oceanicznych został zaatakowany w tym rejonie w dniu 22 grudnia 2020 roku. Statek czarterowany przez CMA CGM został zaatakowany przez piratów w Zatoce Gwinejskiej. Do ataku doszło 95 Mm na południe od nigeryjskiego portu Brass. Choć cytadela, którą na statku jest najczęściej maszynka sterowa w wielu przypadkach pozwala uchronić się przed uprowadzeniem, jeśli na statku wprowadzono i przećwiczono odpowiednio procedury nie jest ona panaceum na ataki pirackie. O czym m.in. przekonali się uprowadzeni Polacy z MV POMERENIA SKY, a także kpt. Piotr Budzynowski i jego załoga, który w 2011 roku dowodził MV BELUGA NOMINATION. Statek został zaatakowany i uprowadzony przez piratów u wybrzeży Seszeli. Piraci po włamaniu się do cytadeli i po ostrzale przez okręt Straży Wybrzeża Seszeli przeprowadzili na oczach załogi egzekucje zabijając bosmana. Ta dramatyczna sytuacja jak i samo uprowadzenie i izolacja na statku trwająca 82 dni zostały opisane przez kpt. Piotra Budzynowskiego i Łukasza Pilipa w książce „Porwany 82 dni z piratami”.

Czy jesteśmy przygotowani na uprowadzenia polskich marynarzy przez piratów?

Polacy są w obecnie największą europejską nacją pracującą w światowej żegludze morskiej i szacuje się, że pod różnymi banderami może pływać około 40 tysięcy naszych rodaków. Wobec powyższego należy liczyć się z tym, że wkrótce zostanie przez piratów uprowadzony kolejny polski marynarz. W naszym kraju istnieje Standardowa Procedura Operacyjna – 08 „Postępowanie w sytuacji uprowadzenia terrorystycznego obywatela polskiego poza obszarem RP”, która jest procedurą niepasującą do sytuacji uprowadzenia polskich obywateli w wyniku aktu piractwa lub napadu zbrojnego na morzu. Po pierwsze modus operandi piratów, charkter i specyfika ich działań, którą autor studiuje i analizuje od 2007 roku m.in. oprócz bieżacej analizy sytuacji spotykając się ze znaczną liczbą uprowadzonych marynarzy wymaga innego traktowania tego incydentu niż atak terrorystyczny. Pomimo tego, że w rejonach największego zagrożenia atakiem pirackim w Zachodniej Afryce i Rogu Afryki piraci posiadają bliskie kontakty z ugrupowaniami terrorystycznymi nie stosują metod działań terrorystycznych. Działająca w Somalii Al-Shabab korzystała często z pomocy piratów przy przerzucie broni drogą morską za co m. in. w 2011 roku w podziękowaniu przekazała piratom automat artyleryjski ZU 23 M. Piraci nie przekazują także uprowadzonych marynarzy organizacji terrorystycznej mimo wielu zapewnień tych ugrupowań o wprowadzeniu dżihadu na morzu.  Piraci w Nigerii choć przedstawiaja się jako bojownicy Ruchu Na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (organizacja wpisane na listę organizacji terrorystycznych) i Mścicieli z Delty Nigru także nie stosują terrorystycznych metod działań.
W rzeczywistosci mogą z organizacji tych  wywodzic sie osoby na szczeblu dowódczym. Nie są zainteresowani działaniani pociągajacymi ofiary oraz krzywdzeniem załóg. Ich działanie ejst modelem biznesowym.  Z analiz ostatnich uprowadzeń w Zat. Gwinejskiej wynika, że w stosunku do zakładników nie stosowano przemocy w czasie izolacji, negocjacji i oczekiwania na zakup okupu. Takie zachowania piratów w stosunku do uprowadzonych marynarzy czesto miały miejsce w rejonie Rogu Afryki. W Rogu Afryki w 2010 roku w stosunku do 488 marynarzy stanowiących załogi 21 statków piraci somalijscy użyli przemocy lub tortur. W głównej mierze było to ograniczanie wody i jedzenia, bicie (często kolbami), strzelanie do zakładników z armatek wodnych, zamykanie w chłodniach statkowych, przetrzymywanie na słońcu, wieszanie na masztach i hakach do mięsa[1].  Piraci bardzo często w obawie o próbę odbicia (po uzyskaniu takiej informacji bądź po innych akcjach ratunkowych) gromadzili załogę na pokładzie strzelając im nad głowami lub częściowo przerzucając zakładników na ląd. Tak jak miało to miejsce m.in. na MV HANSA STAVANGER. Przetrzymywanym marynarzom towarzyszyło poczucie: fizycznego niebezpieczeństwa związanego z przemocą ze strony piratów, niedożywienie, brak dostępu do lekarstw i opieki medycznej, ryzyko zabicia, a także psychologiczne zagrożenie związane z: brakiem kontroli nad własnym życiem, permanentnym niebezpieczeństwem, brakiem kontaktu z rodziną przez dłuższy okres czasu, zagrożeniem utraty życia poprzez symulowanie egzekucji[2]. Jeśli chodzi o piratów w Zat. Gwinejskiej są bardziej przewidywalni i nie brutalni w relacjach z zakładnikami niż Somalijczycy, którzy w przypadku uprowadzenia VLCC SIRIUS STAR nie potrafili wchodzić po schodach bo najprawdopodiobniej pierwszy raz si z nimi zetneli. Ich broń była zardzewiała i dowiazana sznurkiem, a brak umiejtność posługiwania si nią o której móo9iwł kpt. Marek Niski pozwalałą sadzić, ze nie mieli z nią wcześniejn zbyt wiele razy do czynienia. Piraci z Zat.Gwinewjskiej mają obycie z bronią, a tym samym mogą być i są bardzioej niebezpieczni w przytpadku oporu ze strony załogi. To właśnie atak piratów na statek bdzie  najbardziej niebezpiecznym etapem całego incydentu. W czasie opanowywania statków dochodziło do morderstw w przypadku niedostosowania się do rozkazów piratów.
W dniu 24 sierpnia 2009 roku w Rogu Afryki piraci zabili syryjskiego kapitana statku MV BARWAGO u wybrzeży stolicy Somalii Mogadiszu. Statek przewoził ładunek z Dubaju do stolicy Somalii. Kapitan został zabity po tym jak nie chciał się dostosować do poleceń piratów.
W podobnej sytuacji znalazł si polski kapitan MV POMERENIA SKY, któremu piraci po wejsciu na mostek przyłożyli luf Kałsznikowa do ciałą nakazujać by załoga wyszła z cytadeli.
Z analizy autora wynika że w rejonie Zatoki Gwinejskiej, która jest obecnie głównym teatrem działań piratów jeśli dochodzi do ranienia i postrzeleń marynarzy czy też zabójstw mają one miejsce głównie na etapie ataku i abordażu na statek. Piraci są pobudzeni aderanaliną, khatem narkotykiem który powszechnie używają nazywanym także miro, a czasem kokainą. Dodatkowo piraci działają także w stresie majac świadomość, że abordaż i wejscie na statek w celu uprowadzenia załogi niesie dla nich zagrożenie bezpieczeństwa i życia. Są świadomi, że na statku może być ochrona, która wcześniej nie podjełą działań albo sami marynarze mogą podjać dzialania związane z czynną obroną. Obawiają sie także tego, że za chwile może pojawić si pomoc jeśli ta zostałą wezwana ze strony Marynarki Wojennej Nigerii. Panuje również przekonanie, że czasami miejscowe służby są korumpowane by przymknać oko lub znajdować się w innym miejscu niż miejsce ataku gdy do niego dochodzi. Choć w kwietniu tego roku szef sztabu marynarki wojennej, wiceadmirał Awwal Gambo ogłosił “zero tolerancji dla korupcji i marnotrastwa”
w marynarce nigeryjskiej nie znaczy, ze korupcja została w niej wytępiona. Dodatkowym czynnikiem stresowym dla atakujących piratów jest fakt obecności okrętów innych marynarek w rejonie Zat. Gwinejskiej. Wydarzenia związane z zabiciem 4 piratów w czasie incydentu
z dnia 24 listopada 2021 roku, gdy Duńczycy po wykryciu łodzi piratów i zakwalifikowaniu jej, jako podejrzana wezwali ich do zatrzymania i poddania si do kontroli marynarzy z fregaty HDMS ESBERN SNARE, którzy nie tylko nie zatrzymali się ale  odpowiedzieli ogniem spotykając się ze śmiertelną dla nich reakcją ogniową ze strony komandosów. W październiku także doszło do interwencji rosyjskiego okrętu WICEADMIRAŁ KUŁAKOW, który po otrzymaniu sygnału wzywania pomocy od załogi statku MSC LUCIA  uniemożliwił atak i uprowadzenie statku. Takie zdarzenia będą generować dodatkowy stres u piratów. Powyższe incydenty choć będą rozpatrywane przez piratów ze względu na niewielką obecność siły innych marynarek nadal dają piratom operującym swoim terenie i na wodach Zat. Gwinejskiej o powierzchni 735 000 m kw. dalsze przeogromne pole do prowadzenia swoich operacji.

Faza ataku i abordażu dla piratów to także dla atakowanych marynarzy z punktu widzenia mechanizmów psychologicznych najbardziej stresująca i sprzyjająca emocjonalnemu oraz nieracjonalnemu zachowaniu cześć incydentu zakładniczego- faza pojmania.  To w czasie tej fazy najcześciej dochodzi do tragedii, a marynarzom czasem trudno zachować zimną krewii działają emocjonalnie narażając się na niebezpieczeństwo ze strony pobudzonych piratów. Incydent odstrzelenia marynarzy w czasie ataku miał ostatnio miejsce 5 września 2021 roku w Gabonie.
W czasie tego ataku dwóch marynarzy z MV TAPEN zostało postrzelonych, a jeden uprowadzony. Początek roku przyniósł także tragiczną informację o śmierci marynarz w czasie ataku pirackiego. W dniu 23.01.2021 roku o godz. 05 40 UTC około 98 Mm na północny zachód od Wyspy Świętego Tomasza piraci zaatakowali kontenerowiec MV MOZART należący do niemieckiego armatora pływający pod banderą Liberii. Piraci dokonali abordażu i weszli na burtę statku, który był w czasie tranzytu z Lagos do Kapsztadu. Jak wynika z informacji piraci wdarli się do Cytadeli, w której załoga znalazła schronienie. W wyniku ataku zginął jeden z członków załogi będący obywatelem Azerbejdżanu. W czasie ostatniego ataku na statek MV TONSBERG w czasie, którego został uprowadzony polski marynarz w Zat. Gwinejskiej także doszło do postrzelenia jednego z marynarzy, któremu pomocy udzielono na duńskiej fregacie HDMS ESBERN SNARE.

Kiedy uprowadzony polski marynarz zostanie uwolniony?

Uprowadzony polski marynarz powinien teraz przebywać w jednym z obozów izolacyjnych piratów w oczekiwaniu na zapłacenie okupu. Choć w obozie jest pilnowany, a ochrona piratów pilnuje nie tylko zakładników i strzeże ich przed odnalezieniem przez służby, jeśli takie podjęły
z tym związane działania, ale także chroni ich przed ewentualnym atakiem konkurencyjnej grupy powinien panować tam względny spokój. Zakładnicy otrzymali jedzenie i miejsce do spania być może są to materace lub płyty styropianowe w zależności od wyposażenia obozu i etapu incydentu. Zakładnikom, którzy przechodzą do etapu psychologicznego stabilizacji powinny opadać emocje związane z atakiem. Oprócz tego będą zachodziły u uprowadzonych marynarzy procesy psychiczne będące typową reakcją na uwięzienie Piraci też są bardziej spokojni, bo udało im się zrealizować najtrudniejszą część incydentu pirackiego odnalezienia statku, dokonania abordażu i uprowadzenia części załogi. Nie ma informacji od wcześniej uprowadzonych marynarzy żeby dochodziło w tej fazie do przemocy w stosunku do marynarzy, a z analiz incydentów wynika, że w tej fazie nie dochodziło do żadnych tragedii. Zważywszy na to ile upłynęło dni od ataku zapewne został już nawiązany przez piratów kontakt z armatorem. Zwykle dzieje si to po około 3 dobach od uprowadzenia. Rozpoczęcie negocjacji też powinno wpłynąć pozytywnie na nastrój i kondycje psychiczną uprowadzonych marynarzy, którzy widzą, że kryzysowa sytuacja zmierza do rozwiązania i odzyskania ich wolności.

W 2009 roku w rejonie Rogu Afryki średnio załogi uprowadzonych statków musiały spędzać w niewoli 44 dni. Najkrócej od 1 dnia do 174 dni tak jak to miało miejsce w przypadku uprowadzonego statku MV SERENITA. W 2010 roku średnio załogi były w tamtym rejonie przetrzymywane pomiędzy 3 do 4 miesięcy – 106 dni. W przypadku ostatnich uprowadzeń polskich marynarzy w Zat. Adeńskiej marynarze z MV SZAFIR spędzili w niewoli 12 dni, co było zasługą działania armatora i profesjonalnie prowadzonych przez niego negocjacji.
Natomiast marynarze z MV POMERENIA SKY w 2018 roku spędzili w niewoli 51 dni.

Należy założyć, iż obecnie średni okres przebywania uprowadzonych marynarzy w izolacji w Zat. Gwinejskiej to czas od 4 do 5 tygodni.  Należy pamiętać, że okres ten jest jedynie średnią i może on ulec skróceniu lub wydłużeniu, bo proces negocjacji i terminów uwolnienia zakładników w żaden sposób nie przypomina usystematyzowanego i zsynchronizowanego czasowo rozkładu lotów samolotów. Piraci również są zainteresowani jak najszybszymi zakończeniem negocjacji ponosząc każdego dnia koszty związane z funkcjonowaniem obozu wraz z infrastrukturą i dodatkową obsadą, w którym przetrzymywani są uprowadzeni marynarze i które szacuje sie na koszt rzędu 7000 do 10 000 USD dziennie. Zależy im także żeby jak najlepiej wykorzystać miesiące listopad, grudzień i styczeń, które są okresem największej aktywności piratów działających na wodach Zat. Gwinejskiej i myślą już o następnym ataku wykorzystując korzystne warunki do prowadzenia operacji na morzu.
W związku z tym, iż działania piratów są powtarzalne i do póki nie zmienią oni swojej taktyki, a do takiej zmiany wydaje się, że jeszcze nie doszło i wartości okupów płaconych piratom w Zat. Gwinejskiej które wynoszą kilkuset tysięcy USD (w stosunku do poprzednich lat można zauważyć wzrost wartości okupów w 2020 roku) nie będą zawrotnymi kwotami dla armatorów uprowadzeni marynarze powinni zostać uwolnieniu przez piratów w ciągu najbliższych 5 tygodni.

autor: Sebastian Kalitowski, Maritime Safety & Security – ekspert bezpieczeństwa morskiego, były oficer marynarki wojennej. Od 2008 roku analizuje działania terrorystów i piratów na morzu, szkoli marynarzy do żeglugi w rejonach zagrożonych atakami pirackim, przygotowuje ich do sytuacji związanej z atakiem i uprowadzeniem w rejonie Zat. Gwinejskiej i Rogu Afryki, a także szkoli i przygotowuje członków uzbrojonej ochrony statków MSO Marsec Operator.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POZOSTAŁE ARTYKUŁY