safety.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Norweska ropa: duże inwestycje, rosnąca produkcja i chęć odwiertów w Arktyce

Niezależnie od zobowiązań klimatycznych Norwegia nadal dąży do zwiększenia ilości ropy i gazu ziemnego. W 2020 roku wzrosły inwestycje i produkcja.

Zdjęcie: Øyvind Gravås i Even Kleppa, Equinor

„Chociaż rok 2020 był pod wieloma względami niezwykłym rokiem w związku z pandemią i spadkiem cen ropy, inwestycje na szelfie były na tym samym poziomie, co w latach poprzednich” – powiedziała dyrektor generalna Ingrid Sølvberg w Norwegian Petroleum Directorate , przedstawiając w czwartek Raport 2020.

Dane udostępnione przez Dyrekcję pokazują, że inwestycje w rozwój szelfu kraju wyniosły 155 mld NOK (15,04 mld EUR), w porównaniu z 151 mld NOK w 2019 r. W sumie wykonano 31 odwiertów poszukiwawczych i dokonano 14 odkryć, w większości z nich na Morzu Norweskim.

Rosnąca produkcja

Wydobycie ropy wzrosło do 1,7 mln baryłek dziennie, co jest najwyższym poziomem od dziewięciu lat. Produkcja będzie rosła jeszcze przez kilka lat, w dużej mierze dzięki nowo otwartemu złożu Johan Sverdrup na Morzu Północnym. Według szacunków w 2025 r. Oczekuje się, że wydobycie osiągnie ponad 2 mln baryłek dziennie. Oczekuje się również, że produkcja gazu ziemnego pozostanie stabilna przez kilka następnych lat.

Kontrowersyjne zachęty podatkowe

Kryzysowy rok 2020 ostatecznie nie przyniósł kryzysu norweskiej ropy. Zdaniem Sølvberga jest to w dużej mierze zasługa zachęt podatkowych rządu norweskiego, które zostały wprowadzone podczas znacznego spadku ceny ropy.

Zachęty były mocno kwestionowane przez ekologów , którzy argumentowali, że zamiast tego pieniądze powinny zostać zainwestowane w transformację energii odnawialnej. Firmy naftowe teraz otwarcie mówią, że zachęty pomogły przyspieszyć inwestycje w nowe projekty Petroluem.

Więcej eksploracji

Lider dyrekcji dał też jasno do zrozumienia, że ​​Norwegia będzie nadal badać swój szelf w poszukiwaniu dodatkowych zasobów. Jak dotąd, tylko około połowa krajowych zasobów ropy i gazu została wykorzystana, a ponad 25 procent jeszcze nie zostało odkrytych, powiedziała i wskazała Daleką Północ jako najbardziej perspektywiczny region.

Zasoby Arktyki

„To bulgocze na północnym Morzu Barentsa” – głosi slajd w prezentacji Sølvberga . Przedstawiał dno Arktyki otoczone bąbelkami gazu.To znak, że w okolicy są zasoby ropy – wyjaśnił szef Dyrekcji.

Uważa się, że potencjał zasobów Norwegii jest szczególnie wysoki w północnych częściach Morza Barentsa. Ponad 60 procent nieodkrytych zasobów znajduje się w regionie, a większość z nich na obszarach na północ od 74 równoleżnika.

Ten region nie został udostępniony do wiercenia.  W 2020 roku dyrekcja przeprowadziła szeroko zakrojone badanie wycieków ropy i gazu na tym obszarze, a wyniki najwyraźniej wskazują na znaczne zasoby.

25. runda licencyjna

Południowe części Morza Barentsa były rozczarowaniem dla wiertaczy naftowych, a w 2019 roku Equinor i kilka innych firm ogłosiło, że wychodzą się z tego obszaru. Jednak inne części regionu pozostają priorytetem. W ogłoszonej przez Norwegię nowej 25. Rundzie Licencyjnej na Morzu Barentsa znajduje się rekordowa liczba nowych pól wiertniczych aż 125. Wywołało to oburzenie ekologów.

Plan działań na rzecz klimatu

Dążenie do większej liczby wierceń kontrastuje również z rosnącymi zobowiązaniami rządu Norwegii w zakresie klimatu. Zaledwie trzy dni przed prezentacją raportu szelfowego Dyrekcji Naftowej premier Erna Solberg przedstawiła ambitny plan ograniczenia emisji .

Rząd twierdzi, że co najmniej 40 procent cięć w emisjach spoza ETS zostanie dokonanych do 2030 r.

„Zmniejszymy emisje i poprawimy pochłanianie CO2 w sposób, który przekształca Norwegię i promuje zielony wzrost” – powiedział Solberg i wezwał do stworzenia sektora przemysłowego, który jest „bardziej ekologiczny, inteligentniejszy i bardziej innowacyjny”.

Krajowy przemysł naftowy zamierza wprowadzić zieloną energię w nowym projekcie offshore i podjąć kilka dodatkowych działań mających na celu ograniczenie emisji. Jednak część branży jest bardzo sceptyczna wobec wprowadzanych środków.

Norweskie Stowarzyszenie Ropy i Gazu wyraziło już swój sprzeciw wobec proponowanej podwyżki stawek podatku węglowego z obecnego poziomu około 590 NOK do 2000 NOK za tonę ekwiwalentu CO2.

źródło: The Barents Observer

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POZOSTAŁE ARTYKUŁY