safety.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Czy istnieje ratownictwo na Zalewie Szczecińskim ? Czekając na ratunek


Do napisanie tego artykułu skłoniło mnie szereg zdarzeń w ostatnim czasie na Zalewie Szczecińskim
,gdzie powołana służba SAR do ratownictwa morskiego nie może udzielić pomocy z bardzo
prozaicznej przyczyny jakim jest brak szybkiej łodzi ratowniczej typu RIB a tym samym brak BSR.

foto: Dariusz Mania

W Porcie Trzebież stacjonuje obecnie jednostka typu SAR 1500. Ze względu na ograniczenia jakie
posiada nie może udzielać pomocy żeglarzom i innym osobom przebywającym na akwenie.
Ograniczenia wynikają ze specyfiki Zalewu Szczecińskiego. Płytkowodzie , trzciny i wodorosty
uniemożliwiają wykorzystanie tej jednostki w wielu wypadkach. Jednostka SAR 1500 wyposażona w
napęd strugowodny nie zawsze może udać się do osoby oczekującej pomocy. Ograniczeniem również
jest zanurzenie jednostki. Sytuacja zdaje się być kuriozalna, iż nie brakuje WOLONTARIUSZY,
ratowników BSR w Trzebieży. Nie brakuje też im chęci niesienia pomocy. Nie chcą za to kasy więc
gdzie problem? Problem, że nie ma łodzi ratowniczej typu RIB. Nie chcę wracać do historii i
rozpisywać się ,chcę zając się suchymi faktami a ocenę pozostawić czytelnikom.
Jak wygląda rzeczywistość ?
Załóżmy , ze do zdarzenia doszło w okolicach Trzebieży na południe od wyspy Chełminek. Jakimi
siłami i środkami dysponujemy do tej akcji?
Z Trzebieży SAR 1500 nie wyjdzie ponieważ dopłyniecie do tego rejonu zagraża bezpośrednio
bezpieczeństwu jednostki.
Straż Pożarna nie dojedzie więc musi wodować łódkę w Marinie Jachtowej Trzebież (ostatnia akcja
opisana z fotorelacja w GS 24, https://gs24.pl/strazacy-z-polic-uratowali-zeglarza-udana-akcja-na-zalewie-szczecinskim-zdjecia/ar/c1-15862487?utm_source=facebook.com&utm_medium=1-liga&utm_content=wiadomosci-police&utm_campaign=strazacy-z-polic-uratowali-zeglarza-udana-akcja-na-zalewie-szczecinskim-zdjecia&fbclid=IwAR0XVZbqyEblkOJejv6ZWw9s_Zgvs8G1JSI-yyGLEhUM5G7jNFHXE36Nw88 )
.

Najpierw OSP czy PSP musi tam dojechać a czas nieubłaganie biegnie.
Zadysponowanie szybkiej łodzi ratowniczej SAR może nastąpić ze Świnoujścia z jednostki
Ratowniczej Passat( SAR 300). Czas dopłynięcia tej jednostki to ok 40 minut przy bardzo dobrych
warunkach ale jako praktyk oceniam , że będzie to 50- 60 minut. . Wysłanie R-2 z Passata powoduje
wyłączenie tej jednostki z działań ratowniczych ponieważ załogę R-2 stanowi część załogi Passata. I
gdyby w tym samym czasie doszło do zdarzenia na morzu Passat jest wyłączony z akcji i może się
tylko biernie przyglądać ludzkiej tragedii.
Można wysłać szybką łódź ratowniczą ze szczecińskiej bazy ratowniczej Szczecińskiego WOPR czas
dotarcia około 30 maksymalnie 40 minut. Szczecińskie WOPR wielokrotnie było dysponowane do
działań ratowniczych i poszukiwawczych na wodach Zalewu Szczecińskiego. Współpraca
szczecińskiego CKRW Szczecińskiego WOPR(Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego) z MRCK
Gdynia i Świnoujście układa się wzorowo.
Z Portu Trzebież dotarcie szybkiej łodzi ratowniczej zajęłoby maksymalnie 5 może 8 minut.
Czy widzicie PAŃSTWO różnicę?
Już w 2017 Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich w Raporcie Końcowym nr 28/17
zaleciła wyposażenie Bazy Ratowniczej w Trzebieży w szybka łódź ratowniczą z innym napędem niż
strugowodny.
Pozwolę sobie przytoczyć zalecenie PKBWM:
6.1. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa
Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich zaleca rozważenie możliwości
wykorzystania do lokalizacji zaginionych danych posiadanych przez operatorów
komórkowych (i ogólnie – satelitarnych) na podstawie historii logowania się telefonów do
stacji bazowych i rozpowszechnienia tej metody na inne podmioty takie jak WOPR czy
Policja.
Ponadto Komisja zaleca wyposażenie ośrodka ratownictwa i poszukiwania w Trzebieży
w łódź ratunkową, której zanurzenie i/lub napęd pozwoli na penetrowanie płytkowodzia
w rejonach objętych nadzorem SAR.
Dzisiaj mamy ten sam stan co w 2017. Nie chcę być sarkastyczny ale dla Państwa mogę
powiedzieć , ze łódź której tak bardzo potrzebują ratownicy z Trzebieży stoi sobie spokojnie
w hangarze w Świnoujściu i czeka ta łódź, też czeka na… na akcję…na decyzję ?. Z
decyzyjnością jest chyba największy problem.
Moja konkluzja , żeglarzu, motorowodniaku, marynarzu uważaj na siebie na wodzie bo na
naszą profesjonalną pomoc będziesz musiał poczekać. Miłego i bezpiecznego żeglowania.

autor: Sławek Woźniak

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

POZOSTAŁE ARTYKUŁY

Admin

Z sercem na pokładzie

W czwartek (9.06) załoga samolotu transportowo – desantowego M28B z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego wykonała